Zagraniczna sesja pary w malowniczym Polignano a Mare

Długo zastanawialiśmy się czy publikować ten materiał. Z jednej strony sesja ta jest, i z pewnością pozostanie dla nas wyjątkową realizacją. Z drugiej, technicznej strony, nie jest to być może obszerny materiał, czy dopracowana w każdym szczególe historia. Ale po kolei.

Początek wiosny przywitaliśmy we Włoszech. Trochę w charakterze urlopu, trochę służbowo – jak to u nas 😉 Zaczęliśmy wypoczynkowo od okolic Bari, następnie chcieliśmy zobaczyć Alberobello i Materę, po czym wyruszyć na na wybrzeże Amalfitańskie do Positano, gdzie byliśmy umówieni na sesję narzeczeńską z jedną z naszych par. Uwielbiamy nowe miejsca, i każde następne odkrywamy z dziecięcym zachwytem, a od jakiegoś czasu dodatkowo z dzieckiem na pokładzie 🙂


Byliśmy właśnie w przepięknym Polignano a Mare i już mieliśmy ruszać dalej, gdy kilkanaście metrów od naszego parkingu zobaczyliśmy parę młodych, całujących się ludzi. Siedzieli na ławce, nie zwracając uwagi na otoczenie. Wiadomo – młodzi i zakochani 🙂
Pierwsze skojarzenie – Ale Piękni ! Dodatkowo w takim miejscu. Wymarzona para do zdjęć!
W głowie nieśmiało zakiełkowała myśl: a może tak podejść i zapytać ? Tylko co pomyślą, jak zareagują, czy się nie wystraszą?
Początkowo przeważały uczucia wahania, pewna doza wstydu i trochę też strachu ( bo nigdy wcześniej przez myśl nam nie przeszło, by w obcym kraju zaczepiać na ulicy zupełnie obcych ludzi). Ale świadomość, że jeśli zapakujemy się do auta i odjedziemy, do końca dnia żyjąc zapewne wyobrażeniem ” co by było gdyby ” – dała nam ostatecznego kopa motywującego.


I wiecie co?! To było fantastyczne uczucie obserwować ich początkowe zdziwienie zmieniające się w uśmiech i zaciekawienie. Patrzeć jak z sekundy na sekundę oswajają się z sytuacją i w sposób tak naturalny, swobodny, są dla siebie czuli. Działaliśmy bardzo szybko i intuicyjnie. I mamy nadzieję, że te 17 minut, które nam podarowali udało się zamknąć w wyjątkowe wspomnienia.
Sesja trwała chwilę. A czy wystarczyło nam czasu, by pokazać kawałek ich miłości oceńcie sami.
Dla nas to było ważne doświadczenie. Coś więcej niż typowa sesja zagraniczna pięknej pary w malowniczym zakątku. Uświadomiła nam, że warto czasem wyjść ze swojej strefy komfortu. Pokazała jaką siłę ma uśmiech i pozytywne nastawienie. Dostarczyła porządnej dawki endorfin i po raz kolejny przypomniała, jak bardzo kochamy to, co robimy! 🙂

 

Zagraniczna sesja narzeczenska, WłochyZagraniczna sesja narzeczenska, WłochyZagraniczna sesja narzeczenska, WłochyZagraniczna sesja narzeczenska, WłochyZagraniczna sesja narzeczenska we Wloszech, PugliaZagraniczna sesja narzeczenska we Wloszech, PugliaZagraniczna sesja narzeczenska we Wloszech, PugliaZagraniczna sesja narzeczenska we Wloszech, PugliaZagraniczna sesja narzeczenska, WłochyZagraniczna sesja narzeczenska, WłochyZagraniczna sesja narzeczenska, WłochyZagraniczna sesja narzeczenska, WłochyZagraniczna sesja narzeczenska, WłochyZagraniczna sesja narzeczenska, Włochy

Zagraniczna sesja narzeczenska, Włochy

 

2 comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

  • ŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁOŁO <3 Piękne !

  • Piotrek S04/08/2017 - 12:52

    Wspaniały przykład wyciśnięcia wszystkich soków z pary oraz miejsca sesji! Szybko, efektywnie, pięknie! Zazdroszczę 🙂