Ślub plenerowy – boho i nowoczesny minimalizm. Fotograf Warszawa

Niezwykle ciekawie przedstawiają się śluby, które nie da się określić w jednym stylu czy charakterze. Śluby, które nie gonią ślepo za modą, a są odbiciem Was i waszego stylu, niosą całe mnóstwo szczerych momentów i okazji do uchwycenia.

Tak właśnie było u Kasi i Kuby. Z jednej strony ceremonia plenerowa, przepiękne kwiatowe dekoracje, część przyjęcia w charakterze garden party, gdzie goście mogli niespiesznie rozmawiać ze sobą, ciesząc się i celebrując przy drinkach miłość nowożeńców. Totalnie w klimacie slow wedding, gdzie nastrój dodatkowo podkreślały dekoracje świetlne wokół ogrodu. Chyba każdemu od razu przywodzi na myśl skojarzenie z naturalnym, pełnym lekkości i zieleni stylem boho. Z drugiej strony nie zabrakło tradycyjnych reportażowych elementów zaczynając od przygotowań pana młodego i pani młodej, a więc ubieranie przez świadków, domowe oczekiwanie najbliższych ( koty Kasi i Kuby zaznaczyli się tutaj szczególnie ;), wreszcie ceremonia, życzenia, toasty, pierwszy taniec, tort, zabawy i atrakcje, i tak aż do końca. Piękno i tradycja polskiego wesela, podane i ubrane w bardzo smaczną formę. Wszystko tak miłe oku, formy i kolory komponowały nam się tego dnia niezwykle ładnie.

Niezwykle piękni byli oni! Kasia w sukni Le Blanc by Asia Kubiak wyglądała zjawiskowo.  Nowoczesny minimalizm, który naszym zdaniem będzie gorącym trendem. Fantastycznie wyglądał też Kuba w unowocześnionej wersji klasycznego garnituru przełamanego kamizelką w innym kolorze.

Romantyczny slow wedding. Villa Foksal w cenrtrum Warszawy

Zarówno ceremonia jak i przyjęcie odbyły się w Villi Foksal w samym sercu Warszawy. Bajecznie zaaranżowany ogród z dużą ilością dekoracji kwiatowych, lampionów i światełek, które o zmroku ocieplały ogród. Nie mogliśmy nie wykorzystać tego miejsca do krótkiej mini sesji. Pierwszą świeżo po ceremonii  zaślubin, a kolejny raz gdy zrobiło się już kompletnie ciemno. Warto zorganizować szybką sesję w dniu ślubu. Efekty mogą Was zachwycić, a wystarczy tylko na chwilę opuścić gości czy parkiet.

A skoro jesteśmy przy parkiecie to musimy wspomnieć o jeszcze jednej wyjątkowej dekoracji! Pamiętacie sesję narzeczeńską Kasi i Kuby w miejskim, wakacyjnym stylu? Jeśli nie, to koniecznie zobaczcie !

Byliśmy totalnie zaskoczeni, kiedy zdjęcia z tej sesji przez całe przyjęcie ożywiały parkiet Willi w postaci pokazu, który wyświetlał się na ekranie. Można by powiedzieć, że Kasia z Kubą nie schodzili z parkietu ;) To świetny pomysł, by zdjęcia z Waszych sesji narzeczeńskich przenieść w ciekawy sposób na Wasz ślub. Nie tylko jako prezenty dla rodziców ale może tak, jak zrobili to Kasia z Kubą.

I na koniec krótko o jeszcze jednym bardzo ważnym elemencie, bez którego ten materiał nie miałby tej energii i niezwykłej aury. To ludzie. To Wy budujecie ujęcie za ujęciem, tworząc piękną historię, którą po latach będziecie wspominać wraz z najbliższymi. Ludzie, ich energia, radość, miłość czy wzruszenie są dla nas zawsze i niezmiennie najważniejszą i najbardziej inspirującą “dekoracją” każdego wydarzenia. A oto historia Kasi i Kuby – zapraszamy!