Malownicza sesja narzeczeńska pod Warszawą

Czasami bywa tak, że przejeżdżamy setki razy obok miejsca, które ma niesamowity potencjał zdjęciowy. Czasami magii miejsca zwyczajnie nie zauważamy, bo np. pochłania je lato wszechobecną, gęsta zielenią, albo w zupełnej opozycji, zima przykrywa białą płachtą. Za to wczesna wiosna, jeszcze uśpiona, która ledwo pozbyła się śniegu – to aura idealna dla uschniętych korzeni, konarów wystających z mokradeł, brunatno popielatych traw i zarośli. A takie właśnie malownicze plenery znajdują się pod Warszawą, wystarczy jedynie zjechać na pobocze. Nad dzikim brzegiem rzeki można stworzyć fantastyczne zdjęcia, nie ważne czy jest to sesja ślubna, rodzinna, czy ta która chcemy Wam dziś pokazać – sesja narzeczeńska Bartka i Eweliny.

sesja zakochanej pary nad rozlewiskiem Wisły

Udana sesje narzeczeńska to nie tylko trafione miejsce. To przede wszystkim dopasowani do niego ludzie. warto więc zwrócić uwagę w jakiej lokalizacji do zdjęć para czuje się na tyle swobodnie, by podczas sesji czuli się dobrze i świetnie się bawili, a na fotografiach pokazać prawdziwe emocje. Na tej sesji nie zabrakło uśmiechu! Taka lekkość i luz lubimy ostatnio zdecydowanie bardziej niż wystudiowane pozy. A kiedy sprzyja atmosfera i mamy tak fajnych ludzi przed obiektywem, to o lekkość nie trudno.

Zanim więc zdecydujecie się na pamiątkową sesję zdjęciową, warto pomyśleć o tym, jaki klimat i miejsce jest Wam bliskie. Jeśli podobają Wam się romantyczne naturalne scenerie bez ciekawskich spojrzeń przypadkowych ludzi, to takie dzikie, malownicze plenery są dla Was stworzone. Niekoniecznie w odległym miejscu, sesja narzeczeńska pod Warszawą czy w innej, znanej wam okolicy. Jeśli natomiast lubicie tętniące życiem ulice, dynamizm i ruch, to może sesja pary w mieście? A może sesja zagraniczna w wymarzonym zakątku świata? Nie wahajcie się by do nas napisać z nawet najbardziej szalonym pomysłem ;)

sesja w czerwonej sukience

I na koniec jeszcze coś, czego na pewno nie przeoczycie oglądając poniższy materiał. Często nasze pary pytają nas przed sesją, w co maja się ubrać, by wszystko ze sobą dobrze współgrało. Tutaj nie mieliśmy wątpliwości. Czerwona sukienka podkreślała zarówno urodę Eweliny, jak i świetnie puentowała przestrzeń. Soczysty, intensywny kolor ożywiał monochromatyczne brązy i popiele. I chyba nie ma drugiej takiej barwy, która wyraża lepiej miłość.

A jak my zobrazowaliśmy uczucie tej dwójki, zobaczcie sami !