Romantyczna sesja Ani i Łukasza nad Dzikim Wodospadem

 

To miała być nasza kolejna sesja w górach, a właściwie trzecia :) Cieszyliśmy się bardzo, ponieważ uwielbiamy górskie krajobrazy. Niestety plany nieco nam pokrzyżował zamknięty wyciąg, a wyjściem z sytuacji okazał się spontaniczny pomysł rozpoczęcia sesji nad Dzikim Wodospadem w Karpaczu. Kiedy znaleźliśmy się już na miejscu, to co ukazało się naszym oczom totalnie nas urzekło. Mieliśmy wszystko co trzeba w zasięgu ręki: wodospad, strumień i piękny las, dziko rosnące kwiaty, no i oczywiście cudowną parę – Anię i Łukasza. Do pełni szczęścia przydało by się więcej czasu, ponieważ słońce uciekało bardzo szybko a my fotografowaliśmy zaledwie nieco ponad godzinę. Na szczęście praca w duecie pozwala dużo sprawniej realizować zdjęcia. Zazwyczaj staramy się fotografować plenery ślubne o wchodzie lub zachodzie słońca, korzystając przy tym z pięknego światła. Tym razem spektakularni byli Oni. Ania i Łukasz  bardzo dzielnie i z zaangażowaniem pozowali, nie straszna im była przeprawa przez strumień, która omal nie skończyła się kąpielą w dość lodowatej wodzie. Hej przygodo!

Przygotowali do sesji piękny rustykalny wianek i bukiet z żywych kwiatów, który idealnie dopełniał romantyczny klimat zdjęć. Bardzo lubimy kiedy nasze pary nie kryją uczuć i dużo się przytulają. Czułe gesty, ulotne spojrzenia, to momenty, na które szczególnie lubimy polować. Baśniowa przyroda w tle jedynie dopełniła to co jest najważniejsze, to co chcemy ze szczególnym naciskiem pokazywać – miłość.

Polski krajobraz potrafi bardzo zaskoczyć. Pewnie się powtórzymy, ale uwielbiamy fotografować w nowych miejscach. To jeden z najbardziej inspirujących czynników w naszej pracy.

A tak wyglądają efekty: