Sesja narzeczeńska w Positano

11/09/2017

Włochy to kraj, do którego zawsze wracamy z wielką radością i sentymentem, zarówno prywatnie jak i zawodowo fotograficznie. Jest na tyle zróżnicowany pod względem krajobrazu, że każde kolejne powroty są ciekawe i piękne. Jednym z naszych ulubionych miejsc jest Wybrzeże Amalfitańskie tuż pod Neapolem. Poprzednio realizowaliśmy już nie jedną sesję z rejonie Amalfi i Atrani, więc naturalnie, tym razem wybór padł na Positano. Miejsce nie przypadkowe i absolutnie wyjątkowe, bo mieliśmy wyjątkową parę. To Agnieszka i Orestis. Ona Polka, On Grek. Ona kocha góry, On morze i słońce. Nie mogliśmy trafić lepiej!

Sesja zakochanych w Positano

Sesję narzeczeńską zaczęliśmy od Positano - romantyczna miejscowość z urokliwą plażą i stosem kolorowych domów pnących się ku górze. To też wizytówka Wybrzeża Amalfitańskiesgo oraz najpopularniejszą trasa trekingowa Santiero degli Dei. A w tle szczyty górskiego pasma przykrytego chmurami niczym puch. Trudno się nie zakochać w tym krajobrazie. Do tego sielankowa, wakacyjna atmosfera – ciepły powiew wiosny, kiedy w Polsce jeszcze koniec zimy, plaża i mnóstwo włoskich uliczek tętniących życiem. I pomyśleć, że to zaledwie koniec marca!

Sesja narzeczeńska na wybrzeżu Amalfitańskim

Aga i Orestis odnajdywali się w tej scenerii idealnie. Zapatrzeni, przytuleni, uśmiechnięci. Schowani w tłumie turystów, albo biegnący brzegiem morza. Ich miłość unosiła się w powietrzu.

Wspominaliśmy na początku, że to wyjątkowa para. Mieliśmy przed sobą dwoje autentycznych, kochających się ludzi. Po prostu byli sobą, prawdziwie zakochani, a my z boku mogliśmy obserwować i dokumentować ich relację, gesty i miłość.
Moglibyśmy spędzić tak cały dzień, jednak czas gonił, a sesję narzeczeńską pragnęliśmy zakończyć wysoko. Złapać w chmurach trochę tego magicznego, zachodzącego słońca, na co zostając na plaży nie mielibyśmy szans.

Dojazd krętą drogą ku górze to była prawdziwa przygoda! Po cichu liczyliśmy na ładne światło o złotej godzinie, i tym razem aura wyjątkowo nam sprzyjała. Po drodze obserwowaliśmy kąpiących się na dole ludzi, a na szlaku z uśmiechem mijali nas kolejni turyści i koty! (tak mamy do nich szczególne szczęście, za każdym razem, któryś z nich nieproszony wkrada się w kadr 😉
Jak zwykle miejsce nas zaczarowało i daliśmy się ponieść magii miejsca i światła kończąc sesję już po zachodzie. Do tego stopnia, że 45 minut schodziliśmy ze szlaku, milionem schodów, w kompletnej ciemności, by zdążyć dosłownie 5 minut przed odjazdem ostatniego autobusu!

Sesja narzeczeńska We Włoszech - romantyczne Positano

Opowiadamy o ty wszystkim, by podkreślić, że warto zorganizować sesję narzeczeńską za granicą. Warto nie tylko dla zdjęć, czy zapierających dech widoków. Warto postawić na taką sesję zagraniczną przede wszystkim dla wspomnień i przygody. Dla tych niesamowitych chwil, które będziecie przywoływać oglądając kolejne zdjęcia w miłosnym albumie. Dlatego jeśli kiedykolwiek zakwitnie wam w głowie pomysł na sesję we Włoszech, narzeczeńską czy ślubną – nie zastanawiajcie się dwa razy, bo żyje się raz 🙂

Dla nas osobiście sesja z Agą i Orestisem była cudowną przygodą. Dziękujemy im gorąco za ten wspólnie spędzony czas!

5 comments on “Sesja narzeczeńska w Positano”

kontakt:

+48 793332323
info@pokadrowani.pl
Warszawa, Polska
zobacz także:
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram